Dziś południe USA.
Sławny kowboj z Nowego Meksyku
Znakomicie wręcz jeździł na byku.
Potem jednak szalenie
Bolało go siedzenie
Gdyż siedzenia mięśnie miał w zaniku.
Dziś południe USA.
Sławny kowboj z Nowego Meksyku
Znakomicie wręcz jeździł na byku.
Potem jednak szalenie
Bolało go siedzenie
Gdyż siedzenia mięśnie miał w zaniku.
Na Mazurach.
Pewien młody kogut w Mikołajkach
Zamiast żony swej siedział na jajkach.
Wzdychały inne kury:
"Co za okaz kultury!
Co za mąż! Tacy to tylko w bajkach…"
Okolice podwarszawskie.
Raz policjant w Leśnej Podkowie
Szydełkował stojąc na głowie.
Gdy zdybała go żona,
Krzyknęła przerażona:
"Tylko, błagam, niech nikt się nie dowie!"
Dziś – Podkarpackie.
Pewna ważna urzędniczka w Krośnie,
W sześćdziesiątej będąc życia wiośnie,
Zakupiła gitarę
Poczym akordów parę
Dzień w dzień na niej brzdąkała radośnie.
…w Państwie Duńskim…
Siwowłosy burmistrz w Kopenhadze
Zwykł był mówić: "Cóż na to poradzę,
Cóż poradzę, u czarta,
Że kadencja już czwarta?
Ja po prostu uwielbiam mieć władzę!"
Znowu jesteśmy na Mazowszu (?)
Stary górnik, co żył w Milanówku
Na reumatyzm cierpiał na przednówku
Więc uwierzył reklamie
("Wszak reklama nie kłamie!")
Dziś śpi na magnetycznym podgłówku.
Pewien smutny rzeźnik z Garwolina,
Gdy rzuciła go piąta dziewczyna,
Westchnął: "Kobiet mam dość,
Strasznie dały mi w kość,
Odtąd już tylko schab i wędlina!"
Dziś jesteśmy za oceanem.
Raz robotnik rolny w Nowym Jorku
Na pchlim targu kupił kota w worku.
Rzekła żona: "Ty na wieś
Jak najszybciej go zawieź!
Dziś! Bo jutro to będziesz stał w korku…"
Wszystkim Przepracowanym Pedagogom (ze szczególnym uwzględnienim Mattki 😉 Puchatek dedykuje.
Pewna nauczycielka z Warszawy,
By nie zasnąć w czasie szkolnej zabawy
Bez dyrekcji swej zgody
Wypijała łyk wody
Zagryzając go łyżeczką kawy.
No to dzisiaj Małopolska:
Żonę majstra z okolic Krakowa
Dzień w dzień strasznie bolała głowa
"Wciąż cię boli, ach, wciąż?"
Dopytywał się mąż
I w warsztacie swym dalej majstrował.